piątek, 27 marca 2015

Ceny sprzętu elektronicznego w Polsce są absurdalne

Porównuję ceny sprzętu komputerowego w Polsce i Szwajcarii. Nawet przy dzisiejszym bardzo drogim Franku Szwajcarskim, sprzęt w Polsce kosztuje o ponad 20% więcej niż w kraju helwetów.

Niektórzy powiedzą, że to różnica w podatkach. Tak, mamy wyższy VAT i to o całe 15% (na dzień dzisiejszy 27.03.2015r. w Szwajcarii VAT to 8%, w Polsce 23%, ceny porównywane pochodzą z komputronik.pl oraz digitec.ch).

Dla porównania, płyta główna: ASUS Z10PE-D8 WS (K, D), w Komputroniku to koszt 2399zł, w Digitecu 496chf, co przy dzisiejszym kursie wymiany(bardzo wysokim: 3.94zł) jest 1939zł. To jest 460zł różnicy.

Policzmy więc cenę wyjściową, dla Digiteca jest to 1795zł (1939*100/108), dla Komputronika: 1950zł (2399*100/123).

Wygląda więc na to, że cena wyjściowa jest o 155zł wyższa w przypadku polskiego sprzedawcy. Jak wpływa to na cenę końcową?

Gdyby Szwajcarzy musieli płacić polskie podatki? Cena wynosiłaby wtedy 2207 zł. Ostateczna różnica 155zł na cenie netto, skutkuje 192zł różnicy dla konsumenta.

Dlaczego tak jest? Może to wynikać z:
  • ceł, 
  • małej ilości klientów (brak efektu skali), 
  • wysokich cen producentów lub importu, 
  • niskiej efektywności sklepów, 
  • wykorzystywania braku konkurencji przez sklepy?
Jakie są tego implikacje? Takie, że ja jako konsument mam znacznie niższą dostępność sprzętu najnowszej generacji. Jeżeli też chcę założyć firmę, która będzie specjalizowała się w X, a przy tym wykorzystywała taki sprzęt, to koszt automatycznie jest o kilkanaście lub w najgorszym wypadku kilkadziesiąt procent wyższy niż ten, który muszą płacić moi zachodni konkurenci.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza