piątek, 29 stycznia 2016
Superzdolność
czwartek, 17 grudnia 2015
Super nowoczesna fabryka gwarantem bogactwa
Sama inwestycja sygnowana jest logiem Ministerstwa Gospodarki i Technologii Niemiec jako jedna z kluczowych dla "High-Tech Strategy 2020".
Co ma na celu ta strategia?
"The “High-Tech Strategy” was developed to set up a broad and successful basis in science, research, technology and innovation, in order to contribute to improving people’s lives as well as helping secure prosperity and qualified jobs in Germany."
http://www.adidas-group.com/en/magazine/stories/specialty/adidas-future-manufacturing/
poniedziałek, 28 września 2015
Londyn to miasto dla?
poniedziałek, 25 maja 2015
Co można zrobić z chwilówkami
W Polsce rynek tzw. chwilówek jest dziki i kwitnący, Brytyjczycy przerazili się trochę tym do jakiej nędzy doprowadzają one ludzi i wprowadzili przepisy antylichwiarskie:
Regulacje antylichwiarskie zakładają, że maksymalna stawka oprocentowania wynosić ma 0,8 proc. dziennie. Wprowadzono również zasadę, zgodnie z którącałkowity koszt pożyczki nie może przekroczyć 100 proc. pożyczanej sumy.Źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Chwilowki-w-Wielkiej-Brytanii-mocno-tanieja-7228162.html
Chwilówki to pożyczki dla ludzi, którym normalne banki z takiego albo innego powodu pożyczki by nie dały. Zwykle mają bardzo wysokie opłaty i oprocentowanie, które podnosi koszty do niebotycznych rozmiarów, często 20000% w skali roku. Taka pożyczka, to bardzo szybka droga do tego, żeby wpaść w spiralę długów i zniszczyć sobie nimi życie.
Na koniec John Oliver o chwilówkach na amerykańskim rynku:
wtorek, 19 maja 2015
Kiedy 'Like' robi różnicę
Do napisania tego wpisu skłoniła mnie refleksja nt wszystkich akcji typu ‘Polub i udostępnij dla małej Emilki’ (‘Likujemy dla Maćka’ itd.).
Zastanówmy się, w jaki sposób kliknięcie “Lubię to” na Facebook może pomóc Maćkowi?
- Maciek poczuje się lepiej, bo zobaczy, że jego sprawa zwraca uwagę ludzi i budzi sympatię.
- Firma X zapłaci złotówkę za każde polubienie, ewentualnie “jak zbierzemy 100k polubień to zafunduje Maćkowi nowy aparat słuchowy.
Nigdy jeszcze nie słyszałem, żeby rzeczywiście ktoś płacił za ilość polubień :-)
Co więc na prawdę pomaga?
Pomagają ludzie, tacy jak Ty czy ja. Ktoś, kto dzieli się tym co ma i wykazuje się dozą empatii. Twoje polubienie nie działa, chyba, że przy okazji przelejsz pieniądze albo zrobi to ktoś z Twoich znajomych, którzy zobaczą wpis.
Kiedy Facebook’owe polubienie i udostępnienie robi największą różnicę?
Wtedy, gdy gra toczy sie o świadomość i przepływ informacji.
Facebook jest świetnym narzędziem dzielenia się spostrzeżeniami nt. rzeczy społecznych, dotykających nas wszystkich. Lokalny polityk próbuje zrobić jakiś szemrany interes, możesz udostępnić albo polubić artykuł go piętnujący. Czym więcej ludzi taki artykuł polubi, tym chętniej prasa lub działacze będą o tym pisali. Powstaje narzędzie nacisku obywatelskiego, a tematu nie da się po prostu zamieść pod dywan, bo wszyscy o nim słyszeli.
Dlatego też, Twoje ‘lubię to’ pomaga bardziej gdy lokalna społeczność próbuje zagospodarować skrawek zieleni i potrzebuje wywrzeć odpowiednią presję na administracji niż wtedy gdy Maciek potrzebuje aparatu słuchowego.
Można by wręcz rzec, ‘Lubię to’ w służbie obywatelom.
A tutaj trochę więcej w nowym artykule Wyborczej: http://wyborcza.pl/1,75477,18274629,Wielki_eksperyment_na_Facebooku__Dlaczego_zmieniles.htmlśroda, 29 kwietnia 2015
Absurd urzędów
Postanowiłem zameldować się w miejscu mego zamieszkania. W tym celu udałem się do urzędu miasta gdzie zostałem skierowany do pokoju 32. Wszystko w porządku, w pokoju tym pani urzędniczka poinformowała mnie, że muszę wypełnić druczek E1, który mi podała. Po czym nastąpił dialog:
- Czy to wszystko czego potrzebuję?
- Musi pan przynieść potwierdzenie od właściciela.
- Ja jestem właścicielem.
- W takim razie potwierdzenie, że jest pan właścicielem.
- Czy wystarczy wydruk z księgi wieczystej?
- Tak.
- Ale taki wydruk mogę wykonać ja sam i ma on moc dokumentu wydawanego przez sąd.
- Tak, musi pan go przynieść.
- Ale...
- Tak ustanowił ustawodawca i musi Pan przynieść go do wglądu.
Na początku trochę się zbulwersowałem po czym mnie to rozśmieszyło, jaki głupi zapis. Rozumiem skąd on jest, jeszcze 10 lat temu nie było elektronicznego dostępu do ksiąg wieczystych. Ale hej, mamy już 2015, dostęp taki jest, może należałoby zmodyfikować wszystkie zapisy w ustawach o wypisach z KW, tak, żeby jeżeli jest on potrzebny, to urzędnik musiał sam go sprawdzić? Wszak wszystkie stanowiska w urzędzie posiadają dostęp do internetu, nie powinien to więc być problem. Dodatkowo, byłaby to duża oszczędność w skali kraju!
sobota, 25 kwietnia 2015
Tajni agenci jej szarej mości
Nigdy nie spoedziewałem się takiego napięcia w takim miejscu!
Podczas całych zakupów, wybierania produktów widziałem jeszcze kilka takich osób.
Po wyjściu z hali udałem się w kierunku swojej fortecy i spotkałem tym razem grupę ludzi, z których każdy trzymał w ręce mały radiotelefon. Pani popatrzyła na mnie z niepewnością, a ja z uśmiechem zapytałem, co oni wszyscy z tymi krótkofalówkami robią? Odpowiedź przeszła moje oczekiwania:
- My jesteśmy szara strefa, jak Pan dołączy do szarej strefy i będzie handlował, to też Pan może sobie kupić i tak się informujemy o nadchodzącej kontroli.Z uśmiechem na twarzy kontynuowałem moją wędrówkę ku fortecy mając przed oczyma wyobraźni obraz szarej strefy ;-)